Nowoczesny przemysł i podejście klientów zmieniają każdą branżę, również zdobień produktów, do których należy lakierowanie ciekłe tworzyw sztucznych. Coraz częściej pojawiają się pytania o jak największy udział procesów zautomatyzowanych i ograniczenie ingerencji człowieka. Czy jednak każdy projekt może być realizowany w ten sposób?

Automatyzacja procesu lakierowania

Malowanie ciekłe tworzyw sztucznych składa się z ciągu procesów technologicznych, do których należą m.in.:
   – przygotowanie detali, w tym odmuch i zdjęcie ładunku elektrostatycznego,
   – uzyskanie odpowiedniego napięcia powierzchniowego, by zapewnić przyczepność powłoki do podłoża,
   – przygotowanie mieszanki lakierniczej i jej dozowanie,
   – lakierowanie,
   – odparowanie, suszenie wstępne i zasadnicze, w tym transport produktu do stref suszenia,
   – sezonowanie,
   – kontrola jakości i pakowanie.
Czasem projekt wymaga jeszcze dodatkowych procesów, np. maskowania powierzchni, które nie mają zostać pokryte warstwą lakieru czy zakurzu lakierniczego.

Malowanie tworzyw w profesjonalnych lakierniach zwykle jest choć w części zautomatyzowane. Zwykle stosuje się roboty lub manipulatory lakiernicze oraz systemy automatycznego dozowania lakierów oraz transportu detali w poszczególnych strefach.

Niekiedy automatyzacja jest niezbędna – przykładowo aplikując lakiery światłoutwardzalne (UV), które w trakcie natrysku, w postaci płynnej, są szkodliwe dla pracowników. Po utwardzeniu tworzą wyjątkowo odporną powłokę, która nie stanowi już zagrożenia, natomiast sam proces lakierowania musi odbywać się z jak najmniejszym udziałem człowieka.

Automatyczny proces lakierniczy często wymaga również zawężenia gabarytów i rodzajów powłok, które mogą być realizowane na danej linii. Uniwersalna zasada – „Jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego” – jest prawdziwa i w tym przypadku.
Jeśli chcemy zmaksymalizować efekty automatyzacji pod kątem wydajności i jakości, należy od początku projektowania linii określić jakiego rodzaju produkty, jakiej wielkości i jakimi powłokami zamierzamy pokrywać. Przykładem jest nasza automatyczna linia dedykowana do opakowań z branży kosmetycznej – lakierujemy na niej nakrętki, słoiczki i inne drobne kształty, które można obracać wokół własnej osi podczas poszczególnych procesów. Do tych wymogów została zaprojektowana nie tylko strefa lakiernicza, ale i wymagana wydajność linii (ponad 40 tys. nakrętek na zmianę produkcyjną), utwardzanie powłoki (strefa lamp IR i UV), typ i wielkość przenośnika oraz rodzaj mocowań.

Powszechna wiedza głosi, że automatyczny system może znacząco ograniczyć lub zlikwidować udział człowieka w produkcji. Częściowo to prawda, jednak należy zauważyć, że pracownik jest tu niesamowicie ważny – od jego kompetencji zależy poprawne zaprogramowanie procesu i jego podtrzymanie. Pojawia się zatem potrzeba zatrudnienia pracowników o innych kwalifikacjach – operatorów i technologów zamiast standardowych ręcznych lakierników. Należy również mieć na uwadze, że system automatyczny w tej branży nie skontroluje nam poprawności wykonania procesów w ten sam sposób, co wykwalifikowany kontroler jakości – tu również nie ograniczymy liczby pracowników.

Kiedy proces zautomatyzowany nie jest wskazany?

Profesjonalna lakiernia przemysłowa powinna posiadać oba rodzaje procesów – ręczne oraz automatyczne lakierowanie tworzyw. Do głównych powodów, dla których proces manualnego malowania jest niezbędny, zaliczymy:
   – problemy z tworzywem sztucznym – bardzo często spotykana sytuacja, w której proces wtrysku nie jest w pełni powtarzalny, co wpływa na uwidacznianie się wad tworzywa w procesie lakierowania. Głównie zaliczymy do tego nieciągłość tworzywa przy punkcie wtrysku, wyczuwalne linie łączenia, mocne linie płynięcia, niejednorodna struktura tworzywa wpływająca na powstawanie paleń, reagowanie tworzywa na rozcieńczalniki zawarte w lakierach. Jeśli proces wykonywany jest ręcznie przez doświadczonego lakiernika, to najczęściej wady te zostają już zauważone podczas lakierowania i istnieje możliwość skorygowania sposobu aplikacji lakieru, by je ukryć. W procesie zautomatyzowanym jest to możliwe, o ile wada jest powtarzalna, natomiast często losowe detale posiadają wskazane defekty i wtedy wymagane jest indywidualne podejście do każdego lakierowanego produktu.
   – niestandardowe kształty lub wymogi klienta co do powierzchni do pokrycia lub liczby warstw – przy lakierowaniu automatycznym takie wymogi zbytnio komplikują proces, wydłużają go i czynią nierentownym.
   – niższe wolumeny – często nieopłacalne jest automatyczne malowanie tworzyw jeśli zamówienie opiewa na zbyt małą liczbę sztuk, by zaangażować zespół ludzi do zaprogramowania procesu lub uruchomienia zautomatyzowanego lakierowana tylko na część zmiany produkcyjnej. Takie procesy dają wysokie wydajności, ale ich rozruch jest często dłuższy, stąd opłaca się je realizować na dużych i regularnych zamówień.

Zachęcamy do kontaktu – posiadamy linie automatyczne i ręczne, z chęcią omówimy Państwa potrzeby, by dobrać optymalny proces lakierniczy do postawionych wymogów.

Zobacz inne artykuły: